Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście limonki kafir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście limonki kafir. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 listopada 2016

Tom Yum z krewetkami i dorszem. Tajska zupa z krewetkami i dorszem.









To moja ulubiona tajska zupa.
Polecam ją każdemu kto lubi pikantne, kwaśne, lekkie i pełne aromatów dania :)
Nauczyłam się ją robić, podpatrując tajskie uliczne kucharki.
Jest przepyszna ! 

Na około 6 miseczek zupy użyłam:
ok 2 l bulionu( może być woda )
sok z 5 limonek
ok 6 łyżek sosu rybnego 
1-2 łyżki oliwy chilli
300 g dużych krewetek
200 g filetów z dorsza
2 duże łodygi trawy cytrynowej
8-10 liści limonki kaffir 
ok 3 cm korzenia galangal pokrojonego w plasterki ( może być mrożony )
2 ząbki czosnku
duża garść świeżej kolendry
2 papryczki chilli
10 pomidorków koktajlowych
jedno opakowanie grzybów enoki
5 średnich pieczarek ( mogą być boczniaki )
ćwiartka kalafora
10 kolb mini kukurydzy ( najlepiej świeże ale mogą być ze słoika )
2-4 łyżki brązowego cukru
4 łyżki gotowej pasty Tom Yum
można dodać jeszcze 1 małą pokrojoną w piórka cebulę
pęczek szczypiorku


Do wrzącego bulionu dodać zmiażdżoną i pokrojoną na mniejsze kawałki trawę cytrynową, pokrojony galangal, podarte liście limonki kaffr , pokrojony w plastry czosnek, pastę tom yum, przekrojoną na pół i oczyszczoną z nasion chilli i sos rybny. 
Wszystko gotować 2-3 minuty aż uwolnione zostaną aromaty,
dodać sok z limonki i cukier.
Wrzucić krewetki i pokrojoną w grube kawałki rybę. Gotować ok minuty.
Dodać pokrojonego w mniejsze kawałki kalafiora, pokrojone w ćwiartki pieczarki, grzyby enoki,  kolby kukurydzy.
Gotować ok 3 min. Warzywa mają być bardzo chrupiące.
Na koniec, już po wyłączeniu dodać pokrojone na pół pomidorki koktailowe.
Jeśli jest taka potrzeba doprawić jeszcze do smaku i dodać posiekaną kolendrę.
Serwować od razu po przygotowaniu.
Posypać kolendrą i grubo pokrojonym szczypiorkiem.
Całe gotowanie nie powinno nam zająć więcej niż 10-15 minut.
Można podać z makaronem ryżowym :)

Do tej zupy NIE DODAJEMY MLEKA KOKOSOWEGO ! ! !

Można ją zabielić mlekiem krowim w niewielkiej ilości - około 4- 6 łyżek przy tych proporcjach.
SMACZNEGO :)

środa, 16 listopada 2016

Tajskie zielone curry z kurczakiem. Thai green curry with chicken.









Składniki na około 4-6 porcji:
2 puszki mleka kokosowego 
8-10 liści limonki kafir 
250 ml bulionu warzywnego ( ale nie koniecznie )
1 duża pierś z kurczaka
4 mini bakłażany tajskie
1 cebula
1 zielona papryka
ćwiartka brokuła
1/2 małej cukini
10 pomidorków koktajlowych
1/2 puszki przekrojonych na pól grzybów słomianych 
pęczek tajskiej bazylii
świeża kolendra 
1 paprychka chilli
3 łyżki pasty green curry ( jedna mała saszetka wystarczy )
2-4 łyżki sosu rybnego
1-2 łyżeczki brązowego cukru
2/3 szklanki ryżu jaśminowego

Wszystkie składniki przygotować wcześniej tak aby od razu jeden po drugim wrzucać do garnka.
Pierś z kurczaka umyć, osuszyć i pokroić w grube kawałki.
Wszystkie warzywa pokroić w dosyć duże kawałki. Pomidorki na pół lub mogą zostać w całości.
Bakłażana można zamoczyć w wodzie z cytryną aby nie był gorzki i nie zbrązowiał.
Cebulę pokroić w piórka.
Kolendrę i papryczkę chilli drobno posiekać. 
Bazylię oberwać z gałązek i podzielić na pół.
Każdy doda je sobie na talerzu wg uznania.

Na dno garnka wlać ok 100 ml mleka kokosowego, podgrzewać mieszając do momentu zgęstnienia ( ma to wyglądać tak jakby olej oddzielił się od mleka ) i dodać pastę curry. Połączyć na jednolitą masę.
Dodać pokrojoną pierś z kurczaka.
Chwilę podsmażyć.
Wlać resztę mleka.
Dodać połowę sosu rybnego, łyżeczkę cukru, liście limonki kafir i doprowadzić do wrzenia.
Dodać warzywa kolejno wg ich twardości pamiętając, że mają one pozostać chrupkie. Nie powinny się rozgotować ani być zbyt miękkie.
Ja zaczynam od bakłażanów, po kolejnych 2-3 min dodaję, cukinię ,
za chwilę grzyby, paprykę, brokuł i cebulę.
Spróbować czy smak się zgadza, jeśli nie dodać jeszcze łyżkę, dwie sosu rybnego uważając aby z nim nie przesadzić. Danie powinno być lekko słodkawe, słone i ostre.
Na sam koniec, już po wyłączeniu palnika dodać połowę liści bazylii tajskiej i pokrojone pomidorki koktajlowe.

Curry podać z ryżem( ten gotować po przepłukaniu ok 15-20 min), najlepiej w głębokich talerzach.
Każdy ma swój ulubiony stopień ostrości dania więc ja papryczkę chilli podaję osobno, tak samo robię z kolendrą i bazylią.
SMACZNEGO ! ! !
Mam nadzieję, że rozgrzałam wasze serca i na chwilę przeniosłam Was do pięknej Tajlandii :)

wtorek, 25 października 2016

Tajskie żółte curry wegetariańskie. Yellow vegetarian thai curry.








To są przekrojone grzyby słomiane.


Uwielbiam tajską kuchnię, przede wszystkim za jej smak a także za dbałość o świeżość produktów i szybkość w przygotowaniu.
W niecałe pół godziny można przygotować pyszne i aromatyczne danie.
Tym razem zabrałam się za tajskie żółte curry w wersji wegetariańskiej.
Zawsze dbam o to aby moje dania były smaczne i zdrowe, a jak przy okazji dobrze wyglądają jestem w pełni usatysfakcjonowana ;) wszak jemy również oczyma.

Składniki na około 4-6 porcji:
1 l mleka kokosowego lub 0,5 l mleka kokosowego i 0,5 l śmietanki kokosowej
8-10 liści limonki kafir
250 ml bulionu warzywnego ( ale nie koniecznie )
1 duży batat
5 mini bakłażanów
1-2 średnie cebule
10 sztuk okry ( można ją zastąpić np. fasolką szparagową )
pół czerwonej papryki
10 pomidorków koktajlowych
pół puszki przekrojonych na pól grzybów słomianych ( lub szklanka boczniaków)
pęczek tajskiej bazylii
świeża kolendra 
1 paprychka chilli
3 łyżki pasty yellow curry ( jedna mała saszetka wystarczy )
2-3 łyżki sosu rybnego
1-2 łyżeczki brązowego cukru
2/3 szklanki ryżu jaśminowego

Wszystkie warzywa pokroić w dosyć duże kawałki. Pomidorki na pół lub mogą zostać w całości.
Okra wymaga dodatkowego przygotowania. Należy ją obgotować 1-2 minuty w wodzie z łyżeczką octu i cukru, aby pozbyć się śluzu.
Bakłażana można zamoczyć w wodzie z cytryną aby nie był gorzki i nie zbrązowiał.
Cebulę pokroić w piórka.
Kolendrę i papryczkę chilli drobno posiekać. Bazylię oberwać z gałązek i podzielić na pół.
Każdy doda je sobie na talerzu wg uznania.

Przystępujemy do gotowania :)
Ryż ugotować wg przepisu na opakowaniu.

Na dno garnka wlać ok 100 ml mleka kokosowego, podgrzewać mieszając do momentu zgęstnienia i dodać pastę curry. Połączyć na jednolitą masę.
Wlać resztę mleka kokosowego, lub tak jak pisałam wcześniej , mleko i śmietankę kokosową.
Dodać łyżkę sosu rybnego, łyżeczkę cukru, liście limonki kafir i doprowadzić do wrzenia.
Dodać warzywa kolejno wg ich twardości pamiętając, że mają one pozostać chrupkie. Nie powinny się rozgotować.
Ja zaczynam od batatów, po jakichś 5 min dodaję bakłażany, po kolejnych 3-5 min dodaję paprykę i okrę. 
Za chwilę grzyby i cebulę.
Spróbować czy smak się zgadza, jeśli nie dodać jeszcze łyżkę, dwie sosu rybnego uważając aby z nim nie przesadzić. Powinno być lekko słodkawe.
Na sam koniec, już po wyłączeniu palnika dodać liście bazylii tajskiej i pokrojone pomidorki koktajlowe.

Curry podać z ryżem, najlepiej w głębokich talerzach.
Każdy ma swój ulubiony stopień ostrości dania więc ja papryczkę chilli podaję osobno, tak samo robię z kolendrą i bazylią.
SMACZNEGO ! ! !
Jak zwykle czekam na Wasze opinie i komentarze.

Z tym przepisem biorę udział w konkursie:


Na koniec miła niespodzianka.
Dla moich czytelników, na hasło: ZDROWE-GOTOWANIE, 
10 % zniżki na produkty #Ambition w sklepie dajar .
                                                                     
#Ambition

poniedziałek, 4 maja 2015

Ostro kwaśna tajska zupa z krewetkami TOM YUM GOONG













Tą zupę polecam każdemu kto lubi pikantne, kwaśne i lekkie i aromatyczne dania :)
To moja ulubiona tajska zupa.
Nie chcę przesadzać ale mogłabym ją jeść kilka razy w tygodniu.
Nauczyłam się ją robić, podpatrując tajskie uliczne kucharki.
Jest przepyszna ! 

Na około 4 miseczki zupy użyłam:
ok 1 litr bulionu( może być z kurczaka )
sok z 3 limonek
6 łyżek sosu rybnego
 1 łyżka sosu sojowego jasnego ( w razie potrzeby )
0,5 kg dużych krewetek ( tym razem mrożonych ale najlepsze są świeże szare, wówczas widać kiedy są dobrze ugotowane )
1 duża łodyga trawy cytrynowej lub dwie mniejsze
6-8 liści limonki kafir
ok 2 cm korzenia galangal pokrojonego w plasterki
2 ząbki czosnku
garść liści kolendry
2 papryczki chilli
1 pomidor lub kilka koktajlowych
dodałam jeszcze jedno opakowanie grzybów enoki ( przypominają wyglądem makaron spaghetti, można je zastąpić innymi azjatyckimi grzybami lub pieczarkami )
2 łyżki cukru
2 łyżeczki gotowej pasty Tom Yum
można dodać jeszcze 1 małą pokrojoną w piórka cebulę


Do wrzącego bulionu dodać zmiażdżoną i pokrojoną na mniejsze kawałki trawę cytrynową, pokrojony galangal, liście limonki fakir, pokrojony w plastry czosnek, pastę tom yum, jedną pokrojoną w plasterki i oczyszczoną z pestek chilli i sos rybny( cebulę jeśli chcemy ją dodać do zupy). Na koniec dodać grzyby.
Wszystko pogotować aż uwolnione zostaną aromaty, dodać sok z limonki, pokrojony w ósemki pomidor oraz krewetki.
Na koniec doprawić jeszcze cukrem i dodać posiekaną kolendrę.
Serwować od razu po przygotowaniu.
Posypać chilli oraz kolendrą.
Całe gotowanie nie powinno nam zająć więcej niż 10-15 minut.
Smacznego :) 

Zupę tą można również przygotować z mieszanką owoców morza lub z kurczakiem.
Wtedy nie będzie się nazywała goong ( z krewetkami ).
Do tej zupy NIE DODAJEMY MLEKA KOKOSOWEGO ! ! !
Można ją zabielić mlekiem krowim w niewielkiej ilości - około 4 łyżki przy tych proporcjach.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Najnowsze smaki czyli wspomnienia z Tajlandii. Oj będzie się działo :) !
















Trochę mnie nie było ale już wróciłam z głową pełną pomysłów.
Prawie miesiąc w Tajlandii sprawił, że zakochałam się w tamtejszej kuchni, mocno mnie zainspirowała i śmiało mogę stwierdzić, że będzie jedną z moich ulubionych.
Dostępność świeżych owoców morza, aromatycznych przypraw, grzybów, zdrowych kokosów, śmierdzących acz smacznych durianów, pysznych i słodkich mango i ananasów i innych pysznych produktów przyprawiła mnie o zawrót głowy.
Bardzo tęsknię i z pewnością jeśli będzie taka możliwość wrócę tam.
Krótka foto relacja z kuchni tajskiej już niebawem, a tymczasem pochwalę się tym co udało mi się kupić w Polsce :) 
Znacie? Lubicie?
Jakie są wasze ulubione azjatyckie smaki, przyprawy, dania?