Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalmary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalmary. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2015

Tom Kha z owocami morza.Tajska zupa z mlekiem kokosowym.




To druga zupa tajska, za którą przepadam :) 
Przepis na prośbę pewnej Kasi, czytelniczki mojego bloga ;) 
Dzięki wielkie za mobilizację :)
To druga zupa tajska, za którą przepadam :) 
Na pierwszym miejscu nadaj TOM YUM, na którą przepis znajdziesz tutaj:

Tom Kha jest łagodniejsza i słodsza niż Tom Yum.
Może być gotowana z samymi warzywami ( marchewka, kalafior, grzyby, kapusta, brokuł, malutkie kukurydze- wariacji jest sporo ), z kurczakiem, tofu, samymi krewetkami, kalmarami lub z miksem owoców morza.
Najbardziej lubię z krewetkami i owocami morza i taki przepis dziś podaję :)

Składniki na około 6-8 miseczek zupy
1 litr bulionu z kurczaka lub litr wody
2 "laski" trawy cytrynowej
6-8 liści limonki kafir
ok 2 cm korzenia galangal ( opcjonalnie imbir ale to nie to samo) tym razem dodałam zamrożony
2-3 małe tajskie papryczki chilli ( jak ktoś lubi łagodną zupę radzę dodać jej jak najmniej )
1 l mleka kokosowego ( lub więcej )
2-3 ćwiartki kalafiora
miseczka pokrojonych boczniaków
5 małych pieczarek
ćwiartka czerwonej papryki ( opcjonalnie)
( tak na prawdę mogą to być jakiekolwiek grzyby blaszkowate, które uda nam się kupić )
1/2 kubka świeżej kolendry ( pół odłożyć do posypania zupy w miseczce )
ok 6 łyżek sosu rybnego
ok 250 g ulubionych owoców morza
ok 4 łyżki cukru
sok z jednej limonki
1-2 łyżki oliwy z chilli

Trawę cytrynową delikatnie "obtłuc" tak aby uwolniła swój aromat ale się nie rozpadła.
Pokroić na mniejsze kawałki.
Galangal pokroić w plasterki.
Trawę cytrynową, galangal, połowę posiekanej kolendry i liście kafir wrzucić do bulionu lub wody i od momentu wrzenia gotować ok 6 minut.
Dodać sos rybny, oliwę z chilli, pokrojoną papryczkę chilli.
Dodać owoce morza. 
Gotować ok 5-6 min i wlać mleko kokosowe.
Dodać pokrojone grzyby, kalafior, paprykę, cukier, oliwę chilli i sok z limonki.
Gotować ok 2 minut.
Warzywa mają być chrupiące.
Zupa ma mieć przyjemny kokosowy posmak, z nutką limonki i pikanterii.
Trzeba znaleźć swój balans :) 
Ciężko to opisać słowami a niektóre składniki dodaję po prostu na oko ;)
Jest na prawdę pyszna i lekka zupa, każdemu ją polecam o każdej porze roku.

Podawać posypaną szczypiorem , chilli i świeżą kolendrą.
Najlepiej w podgrzewanym naczyniu aby cały czas była gorąca.

Polecam też opcję z kurczakiem i wege.
Mniej zupy to po prostu mniejsze proporcje.
Miałam gości więc zupy musiało wystarczyć dla każdego :)
Smacznie pozdrawiam ! ! !




piątek, 24 kwietnia 2015

Obfita fotorelacja- Tajlandia od kuchni. Thai food ! ! ! Jedzenie w Tajlandii :)

W marcu spełniło się jedno z moich wielkich marzeń. 
Polecieliśmy z Królewiczem do Tajlandii.
Po kilku latach w końcu się udało.
Już w Polsce próbowałam tajskich smaków ale to co zastałam na miejscu przeszło moje najśmielsze kulinarne oczekiwania.
Cała gama smaków i aromatów pieściła nasze podniebienia.
Zakochałam się w kuchni tajskiej od pierwszego kęsa.

Poniżej obszerna fotorelacja z krótkimi opisami :)
Foty podzieliłam na gotowe dania oraz bazary i kuchnie uliczne :) 
Ależ się działo.

Pierwszego dnia musiałam spróbować pikantno-kwaśnej zupy Tom Yum z owocami morza.
Coś wspaniałego ! ! !
Trawa cytrynowa, galangal, chilli, sok z limonki, liście limonki kafir, kolendra, ojjj czego tam nie było :)
Tom Kha

Mniam !

Kurczak na słodko z orzechami nerkowca.

Zielone curry z tajską bazylią.

Nie pamiętam jak to się nazywało ale było w gęstym sosie i z owocami morza.

Kolejna pyszna zupa Tom  Kha z mlekiem kokosowym.
Przysmak Królewicza ;)

Pad Thai można zjeść dosłownie wszędzie i za grosze.
Jest wyśmienity.

Kolejna wersja Pad Thai

A tutaj krewetki z nerkowcem w sosie z tamaryndowca. 
Nieeebo w gębie !!!

Danie wegetariańskie.
Wszystko pysznie chrupiące.
Nigdy nie rozgotowane ! :)

Moja ukochana Morning Glory czyli w tłumaczeniu na polski szpinak wodny.
Ajjjj :)

Tej sałatki niestety ale zjeść się nie dało, nawet kucharka przybiegła i zakazała mi ją jeść ;)
To sałatka z papai ale z marynowanym krabem i rybą.
Spróbowałam ale nie dałam rady :) 
Tajowie się nią zachwycają.

A to bardzo smaczna sałatka z papai z jajkiem  :)

Grilowany kalmar, krewetki i rybka a wszystko razem za niecałe 20 zł w przeliczeniu.

Ulubione piwko :)

Rosołek :)




Grzyby z pak choi.

Zielona herbata ze słodkim skondensowanym mlekiem, 
zaparzana w skarpetce "antygwałtce " :)

Kaczuszki na Rambuttri w Bangkoku

I już na moim talerzu :)



Nic nie może się zmarnować ....

Świński ryjek 

A tak w Tajlandii kupuje się zupę na wynos.

Drinki można wypić prosto z bambusowego kubka :)

Sushi

Ostrygi, jeszcze nie oczyszczone

I już gotowe do zjedzenia.... Przepyszne ! 
Uwielbiam !

Małże z grilla 

Szpinak wodny, Morning Glory z boczkiem i ryżem

Zupa Won Ton

To było coś na s.... Z owocami morza i jajkiem.
Wspaniałe ! Ko Phangan :)

Kaczka na targu jedzeniowym na Ko Phangan

Pad Thai, samemu można wybrać makaron i dodatki.

Sushi

Wiele rodzajów curry :)
Każdy znajdzie coś dla siebie.

Grillowane kalnmary, krewetki ...

i ośmiornice..

Red snapper czyli LUCJAN CZERWONY z grilla w soli. 

Krewetki tygrysie

Sushi

Pyszne pomelo, ku naszemu zdziwieniu ( jak większość owoców ) podawane z woreczkiem chilli z cukrem. W Surat Thani

 Pad Thai dla 5 osób z krewetkami tygrysimi.

Singa :)

Tom Yum 
Pani kucharka przygotowuje pyszne mini krewetki z tartą cukinią w cieście naleśnikowym, 
Wrzucone na głęboki olej...
Bardzo smaczne i chrupiące. Usmażone w pancerzach.

Dzień bez zdrowego kokosa to dzień stracony :)

w moje kolejne urodziny mogłam sobie pogrillować ;) swoje ulubione owoce morza.


Proszzzz :) To są krewetki tygrysie, ledwo mieszczą się na talerzu :)


A to świetny pomysł na orzeźwiające koktajle ...

W Polsce jeszcze nie są takie popularne ...

Ale czuję, że tego lata będę z nimi szaleć :)

Może skorpionika?
A może polnego konika?


Od wyboru do koloru

Przypadkowo napotkany targ w Bangkoku.
Herbaty, grzyby, ryby, owoce, zioła, kurczaki, słodycze.
Jedzeniowy zawrót głowy.


Stragan uliczny z suszonymi kalmarami i chyba łososiem...










Tajska "włoszczyzna": trawa cytrynowa, galangal, liście limonki kafir....

Mango? zawsze :)

A to co? Kasztany? Ktoś podpowie?

Wędzone ryby...


Świerze ryby. 
Przepiórcze jajka.
Kokosanki

Różności z grilla.









Suszone rybki

i kalmary

i znów ryby

Wszystko suszone.

I żuki wodne...

Karaluszki, koniki polne, larwy, samo białko....




Ośmiornice.

i znów suszone ryby.


Moja ulubiona okra.

I mini ananaski. Baaaardzo słodkie.

Zjeść można zawsze i wszędzie....
Tutaj życie toczy się na ulicach...






Kot pilnuje biznesu :)



Liście bananowca.



Tak pracuje się w sklepie mięsnym.
Nie trzeba stać, można usiąść :)




Ao Nang i uliczna kuchnia.









Lodowa produkcja....

W pociągu na każdej stacji wsiadają sprzedawcy z innymi przysmakami.
Tak jak pisałam wcześniej, zjeść można zawsze i wszędzie :)

W Polsce jemy orzeszki ziemne w zupełnie innej postaci.
W Tajlandii są one gotowane.

Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca i narobiłam Wam smaka na dania tajskie.
Dla niektórych zapewne to nic ciekawego, ale ja zakochałam się w tej kuchni i z pewnością stanę na głowie żeby tam wrócić :) 
SMACZNEGO ! 
Bo marzenia trzeba spełniać :) 
TOBIE KRÓLEWICZU DZIĘKUJĘ !
Specjalne podziękowania za mile spędzony czas dla Rudej, Lazera i Tajki :)