sobota, 16 maja 2020

GIN BASIL SMASH - PYSZNY KOKTAJL BAZYLIOWY


Ten koktajl skradł moje serce dobrych kilka lat temu.
To idealne połączenie ginu, aromatycznej bazylii i orzeźwiającej cytryny.
Prawdziwej, dorodnej bazylii coraz więcej, nie mogłam więc nie przygotować tej pyszności.

Składniki na jeden koktajl:
40 ml ulubionego Ginu 
20 ml syropu cukrowego
6 ćwiartek cytryny
10 dorodnych listków bazylii 

W szejkerze ugnieść cytrynę z bazylią i syropem cukrowym.
Dolać Gin, uzupełnić lodem i wszystko razem wyszejkerować.
Przelać przez sitko do niskiej szklanki wypełnionej lodem.
Udekorować listkami bazylii i skórką cytryny. 
Dobra rada:
dla podbicia aromatu ściśnij skórkę cytrynową aby puściła olejki i obsmaruj nią rant szklanki.

Na zdrowie ! 

Koniecznie daj znać jak Ci smakowało :) 



niedziela, 3 maja 2020

Focaccia z cebulą i oliwkami. Włoski chleb focaccia.









Oj jak długo mnie tutaj nie było....
Z różnych powodów na jakiś czas odpuściłam bloggowanie, mam nadzieję, że będę wracać częściej :)



Niedawno poczyniłam pierwszą w życiu focaccię. Chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Muszę przyznać, że wyszła smakowita. Mam nadzieję, że to nie szczęście początkującego bo mam zamiar piec ją częściej. Zrobiłam ją z cebulą, oliwkami i solą morską a do ciasta dodałam sporą garść tymianku ( nie miałam rozmarynu).
Przeczytałam sporo przepisów i połączyłam je w jeden. 😅

Ok 700 g mąki ( zmieszałam szymanowską 450 z jakąś włoską 00)
100 ml oliwy z oliwek
Łyżeczka soli
Garść suszonego tymianku
20 g świeżych drożdży
Ok 400 ml cieplej wody
1 średnia cebula
1 łyżka soli morskiej

Kilka zielonych, pokrojonych w plasterki oliwek
Drożdże rozpuścić w cieplej wodzie. Mąkę przesiać przez sito i zmieszać z wodą drożdżową, oliwą i łyżeczką soli (tym razem użyłam miksera do ciast z drożdżowym hakami ;) ). 
Ciasto wyrabiać ok 4-5 min. Przełożyć do miski wysmarowanej oliwą, przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok 1,5h. Będzie dosyć rzadkie. 
Po tym czasie stolnicę nasmarować oliwą, wyłożyć ciasto, rozpłaszczyć, pozawijać kilka razy warstwy jedna na drugą, tak jakby się chciało poskładać ciasto, przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wysmarowanym oliwą, rozłożyć na całość blaszki. 
Znów odstawić do wyrośnięcia na ok 1h.
 Po upływie tego czasu nasmarować ciasto oliwą zmieszaną z wodą lub samą oliwą, zrobić palcami dziurki na całej  powierzchni ciasta. Ułożyć dodatki. Posypać solą morską. Piec ok 20-30 min w piekarniku nagrzanym do 220*C ( w zależności od tego jak grube na początku było ciasto). Piekarnik można spryskać wodą lub zostawić w nim naczynie z wodą.
Focaccię wyjąc, dać jej chwilę odpocząć i zjeść ze smakiem maczając np. w oliwie z balsamico i ulubionymi dodatkami.
#focaccia #italianbread #focacciabread #cebula #onion #oliwki #olives #sol #salt #delicious #foodporn #italiancuisine #pyszne #pysznejedzenie #przystawka

Domowa Piekarnia

czwartek, 29 czerwca 2017

Zdrowy koktajl ogórkowo-bazyliowy super nawadniający






Lato to czas kiedy należy się dobrze nawadniać.
Dzisiejszy koktajl, to kolejny wymyślony "na biegu", ze składników które miałam w lodówce:)

Składniki na cztery półlitrowe szklanki :
1 duży ogórek szklarniowy
2 duże garście bazylii ( może być kolorowa jak na zdjęciu )
2 cytryny 
2-3 łyżki miodu rzepakowego
1l wody mineralnej
szklanka lodu

Ogórka i cytryny obrać ze skórki i pokroić na mniejsze kawałki.
Wszystkie składniki wrzucić do blendera, dodać lód, uzupełnić wodą mineralną.
Zmiksować i gotowe.
Niech moc cudownych elektrolitów będzie z Wami ! ! ! 
;)


piątek, 28 kwietnia 2017

Tort bezowy Pavlova z daktylami, figami i gruszką






Na święta miałam ochotę zaszaleć z kaloriami ;)
Bezę robię bardzo rzadko i juz od jakiegoś czasu miałam na nią chrapkę.
Początkowo wydawało mi się, że bezę szlag trafił i jest za wilgotna ( ta górna warstwa ) i już nic jej nie uratuje... 
Dlatego poczytałam, poszperałam tu i tam i zrobiłam kolejną następnego dnia.
Jednak nie mogłam sobie darować zmarnotrawienia tej pierwszej i jeszcze raz wsadziłam ją do piekarnika na suszenie w termoobiegu i o dziwo URATOWAŁAM JĄ a wszędzie piszą, że uratować się nie da :) HA !
Tym sposobem wyszła podwójna Pavlova.
Poniżej podam nowy sposób na ubijanie.
Będzie trochę czytania ale zapewniam, że warto poświęcić te kilka minut.



Składniki na dwie bezy:
12 białek 
550 g drobnego cukru
szczypta soli
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki octu jabłkowego

Składniki na masę:
2 opakowania (250g )serka mascarpone
5 żółtek 
4-5 łyżek cukru
2 małe opakowania śmietanki kremówki 30%
1 łyżka cukru pudru
1 opakowanie suszonych fig
1 opakowanie suszonych daktyli
1/2 opakowania suszonych śliwek
5-6 łyżek płatków migdałowych
1 opakowanie cukru do szarlotki ( z cynamonem i imbirem )
1 duża twarda gruszka
100 ml rumu

Zaczynamy.
Pracę można podzielić sobie na dwa dni.
Dobę wcześniej zalać rumem suszone owoce.

Miska powinna być metalowa lub szklana ( taka w której na 100% nie mógł osadzić się tłuszcz )
Białka oddzielić od żółtek, tak aby nawet odrobina żółtka nie dostała się do białek.
Białka można "przebić" i wtedy klapa, aleeee...
Ubijać białka i jak tylko zaczną leciuteńko sztywnieć, stopniowo dosypywać cukier. Nie powinno się czekać do momentu kiedy piana będzie sztywna i wtedy dodawać cukier, bo prawie na 90% beza klapnie w piekarniku.
Nie ubijać zbyt długo. Do lśniącej i nie wypadającej z miski piany. Na sam koniec dodać mąkę ziemniaczaną, zamieszać do połączenia i dodać ocet. Tutaj dosłownie dwa, trzy obroty mikserem lub połączyć łyżką.
Piana powinna być gładka, lśniąca i sztywna.
Na papierze do pieczenia narysować okrąg o średnicy 22 - 24 cm. ( Pamiętaj, że ten przepis jest na dwie bezy)
W miarę szybko przełóż pianę i ją uformuj. U mnie jedna była typowo na Pavlowa ( taki mini krater )
a druga płaska, bez wgłębienia.
Włożyć do nagrzanego do 170* C piekarnika ( termoobieg ) i od razu zmniejszyć do 150*C.
Tak ją suszyć przez ok 30 min.
Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 100* C i suszyć jeszcze przez ok godzinę.
Po tym czasie wyłączyć piekarnik i delikatnie uchylić drzwiczki, tak aby temperatura naturalnie spadała a beza dalej się dosuszała.
Powinna być chrupiąca z boków, na górze i na spodzie, w środku piankowa, a nawet "ciągutkowa" w niektórych miejscach.
Ja taką lubię najbardziej.

Są też przepisy, w których cały proces pieczenia odbywa się w 150*C przez 1,5 godziny, są też takie, w których piecze się bezę pół godz. w 150*C i dosusza przez 3 kolejne w 100*C.
Trzeba potestować i wybrać najlepszą dla siebie.

Masa.
Chłodną śmietankę ubić z łyżeczką cukru pudru.
Wstawić do lodówki.
W tym czasie utrzeć żółtka z cukrem na gładką masę.
Stopniowo dodawać do nich serek mascarpone.
Połączyć w jednolity krem i dodać dosłownie łyżkę rumu z owoców.
Na sam koniec dodać połowę ubitej śmietany i jak ktoś lubi odrobinę skórki z cytryny, żeby nie było za mdło ( to sugestia mojego męża ).
 Włożyć do lodówki na minimum dwie godziny.
W tym czasie wyjąć z rumu owoce i je dobrze odsączyć na sitku.
Gruszkę pokroić w kosteczkę.
Płatki migdałów uprażyć na suchej patelni.

Na ostudzonym spodzie rozsmarować połowę masy mascarpone.
Na niej w miarę równomiernie ułożyć połowę pokrojonej gruszki.
Położyć kolejną bezę, tym razem z kraterkiem.
Powtórzyć warstwę serka i gruszki.
Na wierzch dodać bitą śmietanę a na niej ułożyć wedle fantazji namoczone w rumie figi, daktyle i suszone śliwki.
Obsypać migdałami.
I gotowe.
Powiem szczerze, że następnego dnia ( przechowywać w lodówce ) smakowała jeszcze lepiej.
Uffff udało się dobrnąć do końca.

Jeśli Tobie też się udało i wystarczyło cierpliwości przy wykonaniu, zostaw znak w komentarzu :*
Po zjedzeniu zalecam dłuuuuugi spacer :)